1. Urodziła się Pani w Nieszawie na Kujawach. Czym jest dla pani ten region?

Urodziłam się w Nieszawie na Kujawach i nieprzerwanie tutaj mieszkam. Kujawy granicząc z Wielkopolską współtworzyły polską państwowość. Na Kujawach też powstała legendarna stolica Polski, czyli Kruszwica. Kujawiakami byli piastowscy królowie, Władysław I Łokietek i jego syn Kazimierz III Wielki, zaliczani do grona najwybitniejszych władców Polski. Swą przynależność do historycznych Kujaw podkreślam poprzez historyczny ludowy strój kujawski, który dosyć często zakładam, na przykład występując. Charakterystyczne dla niego barwy to chaber, mak i biel. W stroju kujawskim towarzyszy mi także mąż. Byliśmy jedyną kujawską parą podczas IV Ciechocińskiej  Parady Majowej  w 2019 r.

 2. Kiedy zaczęła pisać Pani wiersze?

 Te pierwsze powstały w okresie uczniowskim. Do tej pory pamiętam mój debiutancki  wierszyk. Powstał w pierwszych latach szkoły podstawowej. Był epizod w liceum i później długo, długo nic. Po drodze napisałam jeszcze wiersz patriotyczny, który ukazał się w jednym z toruńskich tygodników. Przełomem był rok 2001. Jeden z muzyków w niedzielę 9 września poprosił mnie o napisanie tekstów do piosenek z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych.   Dał mi czas do następnej niedzieli. Kiedy usiadłam nad kartką papieru w sobotni wieczór 15 września to zamiast tekstów, o które prosił mnie muzyk, napisałam dwa wiersze, które ujęłam w cykl:  World Trade Center. Po dramacie 11 września trudno było mi pisać o rzeczach lekkich, łatwych i przyjemnych.    Wiersze zapisałam  w dzienniku podróżnym. Po dwóch latach, po spotkaniu dla dotkniętych przez  muzę poezji, czyli Kaliope,  które  zorganizowałam,  pokazałam utwory znanemu na Kujawach poecie. Jego entuzjastyczna ocena, która bardzo mnie zaskoczyła,  dodała mi nieco pewności i tak to się zaczęło…

3. Skąd czerpie Pani wenę na nowe wiersze?

Z  życia. Tu i teraz. Dlatego, że mnie coś boli, że widzę to czego inni zdają się nie dostrzegać. Przy pomocy kilku krótkich wersów można więcej powiedzieć, niż zapisując całe stronice kart. Czuję wewnętrzną potrzebą utrwalania rzeczywistości, zarówno  tej zewnętrznej, jak i mojej duszy. Znaczna część utworów to mój poetycki dziennik.

4. Czym dla Pani jest pisanie wierszy?

Wewnętrzną potrzebą. Czuję taki imperatyw.

5. W jakich językach wydaje pani swoje tomiki?

 W języku polskim i angielskim.

6. A teatr? Skąd ta pasja?

Zapewne duży wpływ na moje zainteresowania teatrem miała praca przed mikrofonem radiowym.

7. Inne zainteresowania?

Fotografowanie, podróżowanie.

8. Organowe Koncerty  przy Świecach w Nieszawie. Co to za projekt?

Późnowieczorne „Organowe Koncerty przy Świecach” w kościele farnym w Nieszawie odbywają się od 2009 r. rokrocznie, w ostatni piątek przed 15 sierpnia. Przy zabytkowych organach z końca XIX w. zasiadają wirtuozi tego instrumentu,  od 2012 r. są to uczniowie Prof. Joachima Grubicha, i to z różnych lat działalności pedagogicznej Maestra. Podczas tego muzycznego wydarzenia monumentalna świątynia z XV wieku oświetlona jest jedynie światłem świec.  Recitalom towarzyszy klimat wyciszenia, skupienia. Sprzyja temu miejsce i czas.

Koncerty, które rozpoczynają się o godz. 21.00, prowadzą: proboszcz parafii nieszawskiej ks. kan. Grzegorz Molewski oraz moja skromna osoba, inicjatorzy tej imprezy. Melomani przyjeżdżają z różnych stron województwa kujawsko-pomorskiego, także spoza jego granic. Bardzo wielu z Bydgoszczy, Torunia, Włocławka, Radziejowa, Ciechocinka (mieszkańcy i kuracjusze), Aleksandrowa Kujawskiego. Wśród nich są też  muzycy, w tym organiści. Mimo późnej pory w wydarzeniu uczestniczą wraz ze swymi opiekunami także dzieci – zatem dzięki koncertowi kształtowana jest wrażliwość muzyczna już u najmłodszych odbiorców. Liczny jest również udział młodzieży. To muzyczne spotkanie ma także swoich stałych słuchaczy spośród nieszawian. Imprezę zaszczycają swoją obecnością również  znane osoby, m.in.  uczestniczył w niej w 2013 r. były premier Tadeusz Mazowiecki. Bardzo chwalił to wydarzenie w mediach.  W tym roku z recitalem wystąpi  Prof. Andrzej Białko, kolejny absolwent Prof. Joachima Grubicha.

Organizatorem wydarzenia jest Parafia Rzymskokatolicka św. Jadwigi Śląskiej w Nieszawie. „Organowe  Koncerty  przy Świecach”,  na tak wysokim poziomie wykonawczym są możliwe dzięki współfinansowaniu ich ze środków Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Kiedy trzynaście  lat temu zrodził się pomysł późnowieczornych Organowych Koncertów przy Świecach, nawet nie przypuszczałam, że na organach, które towarzyszą mi od dziecka będą grać wirtuozi tego instrumentu.  O  występie  prof. Joachima Grubicha, światowej sławy organisty, ucznia, m.in. Bronisława Rutkowskiego, „ojca polskiej organistyki”,  to muszę powiedzieć zgodnie z prawdą, nawet nie śmiałam marzyć. Jak również   o   prezentacji jego uczniów,  który to  pomysł  realizujemy obecnie za zgodą mistrza. Ze wszech miar jest to niezwykle interesujące przedsięwzięcie, jedyne  w swoim rodzaju. Przyznaję, sama jestem zaskoczona tak pięknym rozwojem  tych koncertów,  i  to od samego początku.

 

9. Skąd pomysł na takie koncerty?

Na terenie powiatu aleksandrowskiego odbywają się cykliczne koncerty plenerowe na  najwyższym poziomie, z udziałem plejady gwiazd. Kreacje, dekoracje, światła…. Bezpośrednio przed sceną skupienie melomanów, ale im dalej od plenerowej sceny tym jakby mniejsze zainteresowanie tym, co się na niej dzieje. Gwar, harmider, szczekanie psów, itd. Pomyślałam, że cudownie byłoby zaproponować coś odmiennego. Organowym Koncertom  przy Świecach w Nieszawie zawsze towarzyszy klimat wyciszenia, skupienia. Sprzyja temu miejsce i czas. Fara w Nieszawie to majestatyczny gotycki kościół z XV wieku. Podczas tej muzycznej imprezy  nieszawska świątynia oświetlona jest jedynie światłem świec. Koncerty  rozpoczynają się o godz. 21.00, co też nie jest bez znaczenia.

 

10. Jest Pani duszą artystyczną, jak radzi sobie Pani w obecnej Covidowej sytuacji?

Dużo czytam, dużo piszę, dużo podróżuję i zwiedzam, zwiedzam… Większość spotkań autorskich została odwołana, także wycieczki, które miałam oprowadzić,  jako że jestem  przewodnikiem. Wielką niespodzianką od losu było dla mnie  pochylenie się w ubiegłym roku nad poezją Karola Wojtyły,  z okresu Jego młodości,   oraz nad przesłaniami Jana Pawła  II skierowanymi do nas, Polaków. Poezję naszego Papieża -z okazji 100. rocznicy Jego urodzin,  prezentowałam w kilku miejscach w Polsce, między innymi w Gdańsku, dopóki było to możliwe z uwagi na „pandemię”.  Odbiór twórczości wielkiego wadowiczanina  niezwykle, niezwykle pozytywny, wręcz uskrzydlający. Bardzo bym chciała powrócić do tych koncertów, piszę koncertów, bo zawsze poezji towarzyszy muzyka, ale pewnie nie szybko to nastąpi…

 

Magdalena i Marta Wróbel

Kliknij na wybraną ikonę poniżej aby udostępnić ten artykuł.

Kinga Nowakowska

Zmień czcionkę
instagram