Pandemia to trudny okres dla naszego społeczeństwa. To czas, w którym człowiek musi się odnaleźć w nowej rzeczywistości, której towarzyszy strach o swoje zdrowie, miejsca pracy i co najważniejsze stan gospodarki.  Z początku wydawało się, że problemy z koronawirusem są przejściowe i lata moment znikną. Niestety tak się nie stało. Przez rok nasze społeczeństwo musiało pogodzić się z obecną sytuacją w kraju. Jak dobrze wiemy, wszystko ma swoje plusy i minusy, więc spójrzmy na to jak epidemia wpływa na naszą Polską gospodarkę.

Jak można się domyślać, najbardziej uderzone zostały branże rekreacyjne, hotelarskie oraz gastronomiczne. Z danych statystycznych wynika, że 90% rynku gastronomicznego utraciło swoją płynność finansową, zaś zamówienia na wynos stanowią od 5 do 10% standardowego dziennego obrotu. Z danych, które przedstawia GUS wynika, że w czasie od października do grudnia gospodarka zmniejszyła się o 2,8% w porównaniu z poprzednim rokiem. Zaś Konsumpcja prywatna – 3,0% oraz Inwestycje -8,4%

Wielu ludzi w wyniku pandemii straciło pracę bądź w dużym stopniu zmniejszyły się ich dochody. Czasy w jakich aktualnie żyjemy również uniemożliwiają oszczędzanie. 64% konsumentów uznało, że w przeciwieństwie do ubiegłych lat oszczędzamy mniej pieniędzy z powodu Covid-19. Co trzeci Polak przebadany przez Intrum uważa, że przez wywołany kryzys wydaje znacznie mniej pieniędzy na produkty użytku codziennego.

Niestety trudno jest przewidzieć to, jakie skutki z tego wynikną i jak długo będzie trwać epidemia. W tym przypadku poziom strat jest trudny do oszacowania. Każdy z nas czeka na moment, w którym powrócimy do normalnego życia i będziemy korzystać z niego pełną parą, ale niestety nie wiemy, jak to będzie wyglądać w rzeczywistości. Nasza gospodarka będzie potrzebować czasu, aby stanąć na nogach, a my jako społeczeństwo będziemy musieli dostosować się do nowych realiów życia.

 

Lena Lewandowska

Kliknij na wybraną ikonę poniżej aby udostępnić ten artykuł.

Avatar

Martyna Tomaszewska

Zmień czcionkę
instagram