Kultywowane od dawien dawna w naszym kraju tradycje i obrzędy związane z jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu – weselem, przekazywane są w dalszym ciągu z pokolenia na pokolenie, lecz z upływem czasu ich forma troszkę się zmienia. Jak już wiadomo, każdy region różni się od siebie zwyczajami weselnymi, jak i tymi przed zabawą.

Na Kujawach, za czasów naszych dziadków i pradziadków – a czasami być może jeszcze naszych rodziców – o rękę panny młodej pan młody musiał się postarać znacznie bardziej niż w dzisiejszych czasach. Teraz zaręczyny najczęściej odbywają się bez udziału rodzin zakochanych. Mężczyzna oświadcza się kobiecie i razem powiadamiają rodzinę o zaręczynach. Natomiast kiedyś pan młody ze swatem szli do domu panny młodej z wódką. Chodziło tu o to, że jeśli rodzina z nim piła, oznaczało to, że może wziąć sobie córkę za żonę. W dzisiejszych czasach niekiedy zdarza się, że w rodzinach z tradycjami pan młody udaje się do ojca panny młodej w celu uzyskania zgody na poślubienie jego córki.

Kolejnym ciekawym kujawskim obrzędem sprzed wielu lat jest tzw. Polterabend (potocznie zwany polter). Polega on na tym, że w przeddzień wesela pod wieczór pod domem pary młodej zbierają się znajomi, sąsiedzi i przyjaciele, którzy nie są zaproszeni na wesele i tłuką talerze, porcelanę, kubki oraz butelki przed drzwiami wejściowymi, bądź na progu domu. Przyjmuje się, że panna młoda powinna posprzątać porcelanę, a pan młody poczęstować gości wódką i jedzeniem, a impreza może trwać nawet do późnych godzin nocnych. Zwyczaj ten przetrwał do dzisiejszych czasów.

Mało ludzi zdaje sobie sprawę, że tak bardzo popularny dzisiaj taniec oczepinowy (tzw. Oczepiny, czepiny) pochodzi właśnie z naszego regionu. Jest to wspólny taniec pary młodej z gośćmi weselnymi, który odbywa się o północy, podczas którego panna młoda zdejmuje z głowy welon, bądź wianek i wyrzuca go w górę wprost do rąk krążących panien. Pan młody robi to samo ze swoją muszką bądź krawatem w kierunku mężczyzn. Mówi się, że para, która złapie welon oraz krawat w ciągu roku stanie na ślubnym kobiercu. Kiedyś natomiast wyglądało to nieco inaczej – pannę młodą prowadzono śpiewając pieśń ,,Oj, chmielu, chmielu…”. Później ścinano jej włosy lub warkocz, a zamężne kobiety nakładały czepiec.

Kolejnym obrzędem, który w dzisiejszych czasach już raczej nie występuje bądź występuje bardzo rzadko jest odgrywanie zabawnych scenek. Goście przebierali się za postaci takie jak ,,Baba”, ,,Cygan”, ,,Wróżka”, ,,Żyd”, lub ,,Dziad”, a następnie targowali się o wieniec panny młodej.

Większość obrzędów została tak mocno zakorzeniona w tradycjach polskich rodzin, że wiele z nich jest obecnych do dnia dzisiejszego – oczywiście w nieco ,,odświeżonych” i ,,udoskonalonych” formach.

Lena Lewandowska

Kliknij na wybraną ikonę poniżej aby udostępnić ten artykuł.

Avatar

Martyna Tomaszewska

Zmień czcionkę
instagram