Rząd uwielbia programy z “+” w nazwie. W tle mamy już 500+. maluch+, jest nawet pomysł na samochód+. Jest też najnowszy pomysł, skierowany do seniorów. „Babcia+”. Zasiłek dla babci za opiekę nad małym wnukiem.

Nie jest to nic niezwykłego. To węgierski pomysł. Tamtejsze świadczenie pozwala dziadkom na przejęcie opieki nad dziećmi w wieku 1-3, żeby rodzice mogli dokonać wyboru czy mama i tata wracają do pracy. Wygląda to tak, że gdy mama wraca do pracy, może przekazać swój zasiłek na babcię lub dziadka, którzy w tym czasie będą opiekować się dzieckiem. Zasiłku nie można łączyć z emeryturą ani pracą.

Marlena Maląg – minister rodziny i polityki społecznej powiedziała:

„Ciekawymi rozwiązaniami, realizowanymi już na Węgrzech, jest m.in. wprowadzenie opieki dla dziadków, świadczenia, które pozwala na to, że dziadkowie przejmują opiekę nad dziećmi w okresie od pierwszego do trzeciego roku życia, aby rodzice mogli dokonać wyboru, czy rzeczywiście mama wraca do pracy, czy korzysta z rozwiązania instytucjonalnego.”

W rozmowie w Radiowej Jedynce pani Minister mówiąc o ciekawych inicjatywach prorodzinnych w Grupie Wyszehradzkiej, wymieniła też niskooprocentowane kredyty na mieszkania w zależności od ilości dzieci urodzonych w małżeństwie, dofinansowania dla dużych rodzin czy zwolnienie z podatku kobiet, które urodziły więcej niż czworo dzieci.

Przeglądając komentarze w Internecie można odnieść wrażenie, że społeczeństwo w tym temacie jest podzielone. Komentatorzy zwracają uwagę, na równouprawnienie i to, że dziadek też powinien móc korzystać z tego rozwiązania.
Część piszących podkreśla, że będzie opłacalne tylko dla bezrobotnego bez emerytury, a i to wątpliwe. Uważają, że po prostu będzie przeniesienie dodatku dla rodziców na dziadków z pozbawieniem tych drugich innego dochodu. Komentujący nie kryją swojego oburzenia, zabieraniem prywatności starszym “Oni chyba myślą, że dziadkowie to mają nie myśleć o własnym życiu, skoro miałyby być tak marne korzyści”.

W komentarzach podkreślana jest też potrzeba dopłaty do niańki. Przecież nie każda “babcia” chce czy też może opiekować się wnukami. Wielu seniorów chce jeszcze przeżyć coś w życiu, uczyć się i poznawać świat.

Podkreślano też, że po zrównaniu wieku emerytalnego, babcie przeważnie same wymagają opieki.
W komentarzach pojawiają się też głosy pracujących, którzy uważają, że to oni na to wszystko pracują, a tak naprawdę nie dostają nic. Jak zawsze ile ludzi, tyle opinii. I pewnie nasi czytelnicy też różnie podchodzą do tematu.

Autorka tekstu bardzo chętnie je pozna. Zapraszam do pisania maili i podzielenia się opinią na ten temat: marta.wrobel@senior24h.pl

Marta Wróbel

 

Kliknij na wybraną ikonę poniżej aby udostępnić ten artykuł.

Avatar

Martyna Tomaszewska

Zmień czcionkę
instagram